Gili Gili

Po intensywnej wizycie na Sulawesi, ostatnie 2 tygodnie w Indonezji spędzić mieliśmy na Lomboku.

W teorii Lombok ma wszystko, czego oczekiwalibyśmy od indonezyjskiej wyspy. Piękne plaże, morze, góry, pola ryżowe, wulkan. Nam niestety nie przypadł do gustu, po części przez zmęczenie podróżą, po części przez pogodę (padało co chwilę), po części przez brak “klimatu” – coś nam tam ewidentnie nie grało.

Łącznie na wyspie spędziliśmy 5 dni, co chwilę zmieniając miejsce, w nadziei, że kolejna lokalizacja wreszcie przypadnie nam do gustu. Zaczęliśmy od Kuty Lombok na południu wyspy – mekki surferów. Plaże faktycznie były bardzo ładne, ale miasteczko nas nie uwiodło. Z perspektywy czasu żałujemy jedynie, że nie spróbowaliśmy surfingu.

Po 2 dniach przenieśliśmy się do Senggigi położonego na zachodzie Lomboku. Liczyliśmy na coś ciekawszego niż Kuta, a okazało się, że gorzej trafić nie mogliśmy. Trudno było znaleźć nawet coś dobrego do zjedzenia. 😛 Daliśmy Lombokowi ostatnią szansę i na skuterze ruszyliśmy w stronę wulkanu Rinjani i słynnych wodospadów u jego podnóża. Cała podróż upłynęła nam w ulewie, na miejscu z racji wysokości, było chłodno, więc piliśmy ciepłą herbatę i siedzieliśmy w bungalowie. Dzięki Bogu rano się przejaśniło, a wodospady faktycznie warte były wycieczki. Z chęcią weszlibyśmy również na sam wulkan, ale do 1 kwietnia jest to nielegalne.

Lombok naprawdę próbował nas do siebie zrazić – drugiego dnia, podczas wypłacania sporej kwoty z bankomatu w całej wiosce wysiadł prąd, maszyna nie wydała ani jednej rupii, a pieniądze zniknęły z konta. Mocno rozczarowani wyspą podjęliśmy decyzję o jej opuszczeniu i po 5 dniach odpłynęliśmy na Gili Meno.

Za to w Gili zakochaliśmy się od pierwszego wejrzenia, zostaliśmy tu najdłużej z całej naszej podróży – rekordowy tydzień. Wyspa była idealna, spokojna, rajska. Nie ma na niej ruchu samochodowego, ludzie jeżdżą bryczkami i rowerami co nadaje jej uroku.

 

Przecinające ją małe uliczki pełne są bungalowów i restauracji. Najważniejsza jednak, jak to na rajskiej wyspie, była plaża i woda. Niekończący się błękit – tylko tak możemy to opisać. Pod wodą natomiast czekała rafa i kolorowe rybki. Za jedyne 20 zł można wybrać się na zorganizowany snorkeling z żółwiami. Czad! Gili Meno to też piękne zachody słońca, każdego dnia inne, każde spektakularne.

Z Gili popłynęliśmy na Bali, skąd już dawno mieliśmy kupiony lot do Singapuru, naszej kolejnej destynacji. Wykorzystaliśmy ten fakt żeby jeszcze na chwilę wrócić do Ubudu – czuliśmy niedosyt po ostatniej wizycie. 😉

3 dni upłynęły nam na spacerach po ścieżkach wśród super-zielonych pól ryżowych położnych 3 minuty od centrum miasta (!), piciu shake-ów z ananasa i papaji, oraz odkrywaniu kolejnych hinduistycznych świątyń – Pura Tirta Empul oraz Gunung Kawi Temple. Pierwsza z nich słynie z rytualnych, oczyszczających kąpieli w “świętej wodzie”, aktualnie niestety pełna  jest “uduchowionych” turystów. Druga położona jest w dolinie, pełna jest małych, wykutych w skale świątynek.

W Ubudzie pożegnaliśmy się z najlepszym środkiem transportu w historii, Piotr ze łzami w oczach oddawał kluczyki ostatniego wynajętego skutera.

Po 30 dniach (a w sumie 2 miesiącach) opuściliśmy Indonezję. Decyzja o skróceniu wizyty w Kambodży i odpuszczeniu Birmy na rzecz wyspiarskiego kraju była strzałem w 10, dzięki niższym cenom mogliśmy przedłużyć podróż aż do 4,5 miesiąca. Łącznie odwiedziliśmy 7 wysp, teoretycznie tworzących jedno państwo, w praktyce będących całkowicie osobnymi organizmami. Każda posiada inną kulturę, religię, język czy architekturę. Wyspy są niepowtarzalne, doskonale rozumiemy, dlaczego ludzie potrafią zakochać się w Indonezji i zostać tam na zawsze. Jest to doskonałe miejsce zarówno na 2 tygodniowy urlop i wypoczynek na plaży, jak i na kilkumiesięczną przygodową podróż. Szczerze polecamy, Maria i Piotr.

20180307_182957

Ostatni wieczór w Indonezji

Pozdrawiamy!

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

w

Connecting to %s